O autorze
Macherka w www.macherki.com
Biznesmenka.
Aktywna matka dwójki wcześniaków.
Najczęściej widzi szklankę do połowy pełną.

BÓG zesłał nam WOŚP

Artur - od narodzin do ostatnich Jasełek.
Artur - od narodzin do ostatnich Jasełek. domowe archiwum autorki
- Jak się nazywasz? -Aaaaaa-tul! Góóóóól-ski! - Gdzie mieszkasz? - W Stlaaaaa-sy-nie! Dzisiaj napiszę Wam o tym, jak to się stało, że mój dwuletni wcześniak, o masie urodzeniowej 1320g, umie się przedstawić i - generalnie - jest jak torpeda. Chociaż mógł nie mówić, nie chodzić, nie widzieć, nie słyszeć. Napiszę tylko o samym początku tej drogi - diagnostyce i leczeniu, które wykonano w szpitalu.

Nie chcę wróżyć, czy byłoby to możliwe, gdyby nie było Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, bo na szczęście była i głowę zaprzątały nam nie braki sprzętowe i powiększająca się liczba niewiadomych, tylko szukanie skutecznych terapii, żeby naszemu dziecku pomóc.



Najpierw był inkubator i respirator. Oba bardzo długo. Artur leżał w kilku inkubatorach, w tym kilku bardzo nowoczesnych, chyba tylko jeden, czy dwa nie miały przyklejonego serduszka WOŚP. Respiratory też się zmieniały, też część z nich "oserduszkowana".
Przy każdej próbie zejścia z mechanicznej wentylacji oddech Artura był wspomagany przez Infant Flow - wentylację nieinwazyjną, bez konieczności intubacji - bez rurki w tchawicy, wdmuchujący powietrze o odpowiednim stężeniu tlenu do nosa dziecka. Coraz częściej dzieci w ogóle nie wymagają leczenia respiratorem, tylko Infant Flow. To lepsze leczenie, zmniejszające ryzyko powikłań i infekcji, ale czasami niewystarczające. Infant Flow przez 12 godzin pomagał też oddychać mojej córce rok wcześniej.
"Infantów" nie byłoby w polskich szpitalach, gdyby nie WOŚP.
To Fundacja zapoczątkowała i prowadzi Program Nieinwazyjnego Wspomagania Oddechu u Noworodków - poczytaj tutaj.

Artur, w pierwszej dobie życia, miał wylewy krwi do mózgu 3 stopnia (w 4-stopniowej skali). Dowiedzieliśmy się o tym dzięki diagnostyce USG wykonanej aparatem z widocznym serduszkiem WOŚP. Lekarze mogli od razu zacząć odpowiednie leczenie i dalszą diagnostykę, żeby zapobiec trwałym uszkodzeniom mózgu. To była długa i ciężka walka, ale na dzień dzisiejszy możemy powiedzieć, że skuteczna.

Dziecko urodzone w 29 tc. ma bardzo duże szanse, żeby być ślepe. Tylko nielicznych dzieci urodzonych przed 30 tygodniem ciąży nie dotyka retinopatia wcześniacza. Choroba oczu, wynikająca z niewykształconej siatkówki oka. Siatkówka, w miejscu, w którym jeszcze nie powstała w kontakcie z tlenem zabliźnia się. Im więcej jej powstało przed narodzeniem, tym stopień retinopatii mniejszy i choroba może wyleczyć się samoistnie. Jeśli podczas badania przesiewowego okaże się, że retinopatia jest zaawansowana lub pogłębia się, okuliści wykonują bezpieczny zabieg laserowy, który - w dużym uproszczeniu - usuwa bliznę i ratuje wzrok dziecka. Arturowi udało się uniknąć lasera, ale do dzisiaj jesteśmy pod opieką okulistów.
Zarówno sprzęt do badań przesiewowych, jak i sprzęt zabiegowy, a przede wszystkim ogólnopolski, powszechny Program Leczenia i Zapobiegania Retinopatii Wcześniaków to dzieło Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy - poczytaj tutaj.

Wszystkie dzieci, które rodzą się w polskich szpitalach mają badany słuch. Zastanowiło Was, dlaczego wynik badania dostajecie na drukach z serduszkiem WOŚP? Ponieważ to Fundacja wdrożyła i koordynuje, a także wyposaża w sprzęt Program Powszechnych Przesiewowych Badań Słuchu u Noworodków. Dziecko, które podczas badania w drugiej dobie życia, ma prawidłowy wynik, wraca spokojnie do domu i z reguły nic więcej nie niepokoi rodziców. Wcześniaki, nawet te z pozytywnymi wynikami, mają tych badań więcej: 3 -4 w zależności od potrzeb. Wynika to z tego, że podczas leczenia szpitalnego bardzo często występuje konieczność podania gentamycyny - antybiotyku bardzo skutecznego w leczeniu infekcji m.in. układu oddechowego, ale niestety mogącego uszkodzić słuch.
Wszystkie późniejsze badania słuchu obojga moich dzieci również wykonywane były w ramach Programu WOŚP - poczytaj tutaj.

Wspomnę jeszcze tylko np. o aparatach rentgena, które przyjeżdżają do inkubatorów, żeby zrobić potrzebne zdjęcia - one też są z serduszkami.

Kiedy czytam kolejne teksty pełne nienawiści, jadu, pretensji i oszczerstw kierowanych pod adresem Fundacji WOŚP, głównie przez prawicowe kręgi, wierzące, kościelne... zastanawiam się, jak to możliwe, że jest jeden BÓG? Jak to możliwe, że wierzymy w tego samego Boga?

Mój BÓG zesłał nam Jurka Owsiaka, zesłał nam Fundację WOŚP, żeby uratować naszego syna!

ps. o wszystkich zainicjowanych i realizowanych programach WOŚP można przeczytać tutaj.
Trwa ładowanie komentarzy...